RSS
środa, 29 sierpnia 2012

Witajcie. Jesteśmy już po szkoleniu teoretycznym. Albo dopiero, zależy jak na to patrzeć, ale uzbierać wszystkim ogrągłe sumki jest jednak ciężko, ale się udało. I co mogę powiedzieć?
Szkolenie teoretyczne jest bardzo ciekawe i wydaje mi się, że wiele daje przy skokach solowych czy kiedy będą skoki tandemowe.
Jest wszystko omówione szczegółowo, konkretnie, w razie ktoś ma jakieś pytania, wątpliwości, to nie ma problemu nasz szkoleniowiec na wszystko odpowiadał. Mieliśmy szkolenie przy profesjonalnym sprzęcie, poznaliśmy każdy szczegół, jak co działa, co się robi w razie jakiś awarii itd.
Z pewnością takie szkolenie jest lepsze niż siedzenie i wyszukiwanie w internecie, chociaż wiele informacji się powtarza. Mieliśmy omawiane rózne wysokości czyli różne warianty skoków, jak się zachowywać w powietrzu i tym podobne. Pozostaje już tylko praktyka, która po kursie wydaje się łatwa, ale zobaczymy, adrenalina zrobi swoje.
Do następnego!

piątek, 28 października 2011

Metoda AFF jest bardzo droga. Do wyboru mamy jeszcze dwie, tańsze. Pierwsza to statistic line czyli latające skrzydło kosztuje około 800zł i kolejna metoda na okrągło za około 600zł. Czy ktoś z was szkolił się tymi metodami? czy są dobre i dostateczne?




Mam nadzieję, że takie widoki będę podziwiać podczas skoku:)

Tak jak pisałam, ustaliliśmy ze znajomymi, że skaczemy w tandemie. Taniej, szybciej bezpieczniej. A może warto skończyć profesjonalny kurs jak myślicie?


Podobno najlepsza i najbezpieczniejsza jest metoda AFF. Całe szkolenie kosztuje około 4 000zł. Sporo, ale jest najlepsza do skoków samodzielnych i po nich można skoczyć samodzielnie. Jest tam szkolenie teoretyczne. Ale nie wiem czy jest ono potrzebne, bo jest duzo informacji na ten temat w sieci. Szkolenie teoretyczne kosztuje około 200zł. Jak myślicie, warto je odbywać, czy to co jest w Internecie zastąpi je? Ja wiem, że to prowadzą specjaliści i są najbardziej wiarygodni, ale to jednak trochę mniej kosztuje.

Do tego skok egzaminacyjny. tego na prawdę nie rozumiem. Czy od tego czy się egzamin zda zależy czy mozna bedzie skoczyć? A jak nie to będzie trzeba powtarzać? Przypomina mi to egzamin na prawo jazdy:) A taki skok egzaminacyjny to około 200-300zł, więc kilka podejść i nazbiera się ładna sumka.

I jeszcze wypatrzyłam, że po metodzie AFF każdy następny skok jest tańszy. Oczywiście szkoleniowy. czyli mozna się fajnie bawić na takim kursie. Skoki tandemowe to niezła frajda, ale się będzie działo.

16:10, skoczek55
Link Dodaj komentarz »

Tytuł posta wydaje się nie na temat, a na temat jest. I to bardzo! Przeglądając oferty można złapać się za głowę bo trzeba zapłacić za:
-skok
-kurs
-dojazd
-wypożyczenie sprzętu
itd

Oczywiście my odrzucamy oferty, gdzie wszystko trzeba załatwiać z osobna. Mamy na oku oferty, które zawierają już w sobie skok wraz z kosztem wynajęcia samolotu, wypozyczeniem spadochronu i innymi detalami, żeby sobie później głowy nie zawracać.

I tak po szerokich oględzinach: znaleźliśmy skoki w tandemie (tylko takie wchodzą w grę, ale o tym kiedy indziej) już od 500zł. Więc nie jest źle. Bo tak po przemyśleniu sprawy, kurs wcale nie jest mi potrzebny, bo sama skakać nie będę. Nie ma mowy. Chyba, że mi się bardzo spodoba, ale to już inna sprawa. Z wysokości 3000 metrów jest taniej, ale z 4000 metrów niewiele drożej, więc namawiam znajomych, żeby skakć z większej wysokości.

Dodatkowy koszt to filmowanie. Filmowanie musi być, chociaż nie jesteśmy ze znajomymi zgodni w 100%, bo dwoje obstawia za zdjęciami. Ludzie, przecież film to będzie jaka pamiątka

15:56, skoczek55
Link Dodaj komentarz »

Już teraz jak oglądam filmiki ze skoków spadochronowych albo zdjęcia z widokami ogarniają mnie wielkie emocje. Może to dla was śmieszne, bo ja skaczę dopiero za kilka miesięcy, ale naprawdę już teraz mam stracha. A co będzie przed skokiem? Muszę się przyznać, że oglądałam skoki tandemowe, które nie kończyły się zbyt dobrze. Może nie powinnam ich oglądać to mniej bym się bała?

Cześć. Mam 26 lat, chłopaka, dobrą pracę, grono znajomych. I właśnie to grono znajomych od jakiegoś czasu namawia mnie na skok ze spadochronem. Taki troszkę szalony pomysł, tym bardziej, że w naszej okolicy nie ma takich atrakcji i nikt z mojej paczki jeszcze nie skakał. Tak więc jesteśmy prawdziwymi żółtodziobami w tej kwestii, nasza wiedza opiera sie na teorii, a chcielibyśmy poznać zdania osob, które już mają skoki za sobą. mamy już też kilka adresów z ośrodkami, które proponują skoki spadochronowe, mamy wiedzę na temat cen i sprzętu, ale to wszystko jest powierzchowne. Blog ten piszę jako jeden z etapów przygotowawczych, bo za kilka miesięcy, pół roku, czy więcej chcemy skakać. Bardzo bym tez prosiła o jakieś profesjonalne rady czy poprawki tego co piszę, co przypominam, jest tylko teorią wyciągniętą z Internetu. A może ktoś z was też ma zamiar niedługo skoczyć ze spadochronem? Albo znacie jakieś godne polecenia miejsca organizujące skoki spadochronowe? Jesteśmy zainteresowani miejscami w całej Polsce, bo nie ma problemu z dojazdem, byle by było niezapomnianie i bezpiecznie. :)